Marchewkowy mus z Fitomedu

By maja 28, 2014

Gdy marka Fitomed wprowadziła na swój rynek nowe produkty od razu dostałam możliwość ich przetestowani, z której z przyjemnością skorzystałam. Do rodziny kremów dołączyły dwa nowe karotenowe o słonecznych odcieniach nr 8  odżywczo-regenerujący do cery suchej i 9 odżywczo-nawilżający do cery mieszanej.


Ja mam cerę suchą więc wybrałam nr 8. Krem mieści się w tradycyjnym słoiczku wykonanym z plastiku. Środek zabezpieczony jest dodatkowym denkiem. Opakowania produktów  Fitomed są bardzo proste. Widać, że producentowi zależy na tym aby sam kosmetyk został doceniony a nie jego ładna otoczka. Po za tym wymyślne opakowanie podnosi cenę. W tym wypadku krem z doskonałym składem kosztuje tylko 27 zł.
Po otwarciu opakowania trochę się zdziwiłam. Myślałam, że "słoneczny" odnosi się do tego, że rozpromienia buzię. Coś w tym jest jednak producentowi chodziło dosłownie o jego odcień. Zdjęcia oczywiście nie do końca to oddają. Jest to kolor młodych marchewek, pomarańczowo- żółty. Jestem pod wrażeniem jego odcienia. Wygląda apetycznie :) Zapach coś mi przypomina ale nie wiem co. Może przed publikacją jeszcze sobie przypomnę. Nie ma w nim nic chemicznego, bardzo przyjemny.
Krem jest gęsty ale nie zbity, jednocześnie łatwo się go rozprowadza. Bardzo treściwy i wydajny.
Mimo, że mój zestaw pielęgnacji twarzy jest kompletny i jeszcze się nie kończy "w międzyczasie" postanowiła poużywać sobie trochę ten krem. Stosowałam go przez kilka dni na noc. Stwierdziłam, że to bez sensu bo skoro ma wysokie filtry i nadaje buzi słoneczny wygląd to tylko go marnuję. Po za tym gdy nakładałam go zbyt blisko oczu czułam szczypanie przez kilka sekund. Mam bardzo wrażliwą okolicę oczu. Jeśli chodzi o resztę cery to nie zauważyłam nic niepokojącego. Osoby uczulone na olej marchwiowy nie powinny go używać. Na stronie sklepu jest napisane o tym, że dla osób z bardzo jasną cerą może być nieodpowiedni. Myślę, że w tym punkcie producent wolał dmuchać na zimne. Ja mam bardzo jasną cerę a odcień kremu wcale się na niej jakoś szczególnie nie odznacza.
Krem do testów oddałam mamie. Od razu ją zainteresował. Ma ona tak jak ja cerę suchą i wybiera produkty nawilżająco- odżywcze. Mama spędza teraz dużo czasu na powietrzu pielęgnując swoje kiełkujące warzywa. Jest więc szczególnie narażona na szkodliwe działanie promieni słonecznych. Nie używa oddzielnego filtra więc krem nr 8 to strzał w dziesiątkę.
 W opakowaniu wygląda na ciężki i zbity. Jest gęsty i treściwy to fakt ale już przy pierwszym zetknięciu ze skórą czuć jego jedwabistą i kremową konsystencję. Jest bardzo wydajny, wystarczy go bardzo niewiele aby pokryć całą twarz oraz szyję. Lekko zabarwia skórę na żółtawo- złotawy odcień. Ma to swoje plusy i minusy. Ani ja ani mama nie używałyśmy go pod podkład nie jestem pewna czy dobrze by z nim współgrał. Muszę to jeszcze sprawdzić. Krem nr 8 wchłania się w kilku krokach. W pierwszym etapie wyraźnie podnosi poziom nawilżenia i daje przyjemne uczucie na twarzy. Po pół godziny znika tłustawa świecąca warstewka. Na koniec  po ok godzinie odcień kremu przestaje być widoczny na buzi. Znika kolor i kosmetyk wchłania się całkowicie. Ten czas zależy oczywiście od tego ile go nałożymy.
Olej marchwiowy ma działanie ochronne przed poparzeniami słonecznymi.
Ja i moja mama widzimy w nim duży potencjał. Nowy krem Fitomedu to udany kosmetyk. Znajdzie on swoich zwolenników. Jeśli macie suchą a nawet bardzo suchą skórę to polecam. Pamiętajcie jednak o tym, że barwi buzię. Całkowicie wchłania się po ok 1 godzinie. Nie jest to samoopalacz.
Znajdziecie go w sklepach zielarsko- medycznych oraz w sklepie internetowym Fitomed.

ZOBACZ TAKŻE

71 komentarze

  1. o kurcze rewelacja...ale świetnie wygląda ...skuszę się następny raz na niego

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie kremy z fitomedu, a ich mgielka lawendowa to moj hit:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja,muszę go mieć :) jeśli ma nadać chociaż mgiełkę koloru mojej skórze :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamie na pewno bardzo się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały kolor !
    Ja akurat zamierzam napisać recenzję jednego z ich kremów

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie się prezentuje, myślę, że by mi się spodobała ta nowość, zresztą Fitomed mają fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziwnie wygląda... pierwszy raz widzę krem do twarzy o takim zabarwieniu!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie widziałam chyba jeszcze tego kremu w ich ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, bardzo ciekawa ta nowość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uuuu nowości! Idę poczytać na stronie co tam jeszcze mają ciekawego.
    Kremy Fitomedu bardzo lubię, a numer 7 był najlepszym na noc jaki miałam okazję używać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak się złożyło, że i ja wczoraj pisałam o marchewkowym kremie. Podobnie jak Ty mam jasną karnację. Marchewka dobrze robi mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj zgadza się,że za wymyślone opakowanie płaci się wiecej.Trochę nie fajnie,że szczypał jak go za blisko oczu nałożyłaś,ale dobrze,że mama zadowolona i Ty w sumie też :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę ten produkt ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealnie by pasował do mojej cery, choć obawiam się nieco tego barwienia skóry :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz o nim słyszę, wygląda ciekawie i zachęciłaby mnie ochrona przeciwsłoneczna, ale ze względu na jego kolor obawiam się barwienia. Mam bardzo jasną cerę i nie chcę żadnych dziwnych efektów na niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. brzmi nieźle ! :D A konsystencja kremu wygląda jak mus marchewkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Z moją mega tłustą skóra, podejrzewam, że ten krem spowodowałby masakrę na twarzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. przypomina mi olej palmowy! ja bym się na niego skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ładny ma kolor:D ciekawe czy by się sprawdził:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda dziwnie, ale chętnie bym go wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest prawie jak deser do zjedzenia, oczywiście z wyglądu ;)

      Usuń
  21. Ciekawi mnie ten krem, chociaż obawiam się trochę efektu marchewki na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie odpowiednia by była wersja nr 9 bo mam dosyć przetłuszczającą cerę

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ niesamowicie zaskakujący odcień ma ten krem ;) Również mam cerę suchą więc nadawałby się i dla mnie, ale na razie używam co innego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nic jeszcze nie miałam z fitomedu. Kolor trochę przeraża, ale skoro piszesz, ze jest ok to na pewno to prawda ;) Też mam suchą cerę, więc powinien mi pasować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. barwi ale do godziny, po tym czasie powinien wchłonąć się całkowicie.

      Usuń
  26. o całkiem fajny i ciekawy kremik, choć w pierwszej chwili pomyślałam o własciwosciach barwiących :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Zachwycam się nim od wczoraj, tylko,że numerem 9 :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo nie znam!

    u mnie dziś truskawkowy zawrót głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio czytałam trochę o tym kremiku i przyznam, że wydał mi się bardzo interesujący :) Obawiam się jednak nieco tego barwienia skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie niestety krem byłby za tłusty. Tak w ogóle to ma piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  31. kolor bardzo smakowity :) trochę z musem owocowym mi się kojarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  32. ciekawy produkt na pewno godny uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałabym go :) Ja kilka dni temu zakupiłam olej marchwiowy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze lubie wszystko co marchewkowe, ale o nim jeszcze nie slyszalam, fajnie ze masz takie niespotykane nowosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolor kremu świetny. Zaciekawił mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo fajny ten krem, a jaki sympatyczny ma kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa jestem jak "współpracowałby" z moją skórą...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawy kolor ma ten kremik, chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wygląda zachęcająco, ale do mojej tłustej cery raczej się nie nada...

    OdpowiedzUsuń
  40. Kolorek niesamowity:) tylko czy do tłustej cery nie będzie zbyt konkretny?

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie słyszałam wcześniej o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie przepadam za marchewką w kosmetykach. Aczkolwiek wiele produktów (większosc) z oferty Fitomedu bardzo mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  43. mamy go , ale nie zaczęliśmy testowania..

    OdpowiedzUsuń
  44. Przyznam, że kremik prezentuje się bardzo interesująco!
    Sama niedawno podobny krem marchewkowy, ale marki Ava.
    Niestety wyskoczyła mi po nim wysypka...
    Ciekawe, jak zadziałałby u mnie ten krem z Fitomedu...

    OdpowiedzUsuń
  45. Podejrzewałam, że będzie mocno barwił...

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja cera ostatnio jest bardzo kapryśna i po okresie suchot - z powrotem jest powiedzmy średnio tłustawa - także na chwilę obecna nie - ale zapiszę sobie na zimę na przykład - uwielbiam marchewkę w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. juz na sam widok przyciąga :>
    www.allex096.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam jden krem od Fitomed i jego konsystencja i działanie są przesuper ! Ten już za sam widok pokochałam :P I na pewno jesli będę miała okazję go przetestować to to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja bym się na niego skusiła! Od opalania mam trochę nierówny koloryt i tego typu kosmetyki mi odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja mam zimny odcień skóry, więc obawiam się, że z takim słonecznym, żółtym kremem na twarzy wyglądałabym niezbyt korzystnie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Wow, w opakowaniu wygląda jak puree z dyni :D Poza tym wygląda bardzo obiecująco :) Jeżeli go gdzieś dorwę to na pewno go kupię!

    OdpowiedzUsuń
  52. Fajnie wygląda, jeszcze o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Właśnie go ostatnio widziałam na stronie Fitomedu i byłam go bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja kiedyś miałam tylko marchewkową maseczkę:P

    OdpowiedzUsuń
  55. Dopiero niedawno usłyszałam o marce Fitomed. Dziś na blogu w ulubieńcach występuje płyn różany, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  56. Kosmetyk rzeczywiście ciekawy i na ten letni czas idealny dla takich osób jak ja, które nie opalają twarzy, krem zapewnia ochronę, nawilża, tylko mam obawy czy bym sobie nim plam nie narobiła, czy bym nie miała twarzy zbyt marchewkowej w stosunku do reszty ciała

    OdpowiedzUsuń
  57. wygląda jak kogiel-mogiel :) nie pogardziłabym takim kremem w mojej kosmetyczce, koniecznie muszę zapisać nazwę i poszukać go w jakimś stacjonarnym sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Cery suchej nie mam, ale krem bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  59. Marchewka jak dla mnie idealna :o) ciekawie się kremik prezentuje :o)

    OdpowiedzUsuń
  60. wygląda ciekawie, zaciekawiłaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.