Nawilżenie, ukojenie Sylvco

By lutego 17, 2014

Dawno nie pisałam o produktach do pielęgnacji ciała. Z racji, że moja skóra jest sucha a nawet bardzo sucha codzienne  nawilżanie jest obowiązkowe. Wiem, że producenci zalecają balsamowanie przeważnie 2 razy dziennie ale która z nas ma na to czas? Na pewno nie ja. Po kąpieli skóra jest najbardziej podatna na wchłanianie kosmetyku i rzeczywiście to czuć. Dlatego zgodnie ze instrukcją balsamu Sylveco tak go stosuję. 


Marka Sylveco jest moim blogowym odkryciem. Zarówno żel rumiankowy jak i kojący balsam testuję dzięki sklepowi lavendic.pl. Znajdziecie w nim  pełną gamę certyfikowanych kosmetyków naturalnych, ekologicznych i organicznych. Ponad 30 marek kosmetyków naturalnych! Olbrzymi wybór i zawsze atrakcyjne ceny.

Balsam przybył do mnie w opakowaniu kartonowym. Estetycznym i eleganckim. Każdy składnik aktywny został przystępnie opisany, tak, że wiemy jaką rolę odgrywa w balsamie. Sam kosmetyk znajduje się w plastikowej butelce z pompką z opcją blokady. Jego pojemność to 300 ml. Powinien zostać zużyty w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.

Balsam ma zapach ziołowy, w którym przeważa mięta. Jest to aromat naturalny, nie perfumowany. Przyjemny dla nosa, niezbyt silny. Krótko pozostaje na ciele. Konsystencja kremowa, bardzo gładka, jedwabista wręcz. Podczas aplikacji kosmetyk nie bieli skóry. Wchłania się szybko ale zostawia coś na kształt ochronnej powłoczki. Przypuszczam, że odpowiedzialny jest za to olej z pestek winogron. Daje to poczucie dobrze nawilżonej i zabezpieczonej przed przesuszeniami skóry.

Wieczorem stosuję go właściwie do całego ciała. Gdy jestem w domu w ciągu dnia kremuje nim dłonie.
Balsam po za tym, że doskonale nawilża- łagodzi podrażnienia.
Kilkakrotnie stosowałam go bezpośrednio po goleniu nóg. Zawsze mam pewne obawy przy nowym kosmetyku. Czy nie wystąpi reakcja alergiczna, podrażnienie lub szczypanie. Nic takiego się nie stało. Zdarza mi się mieć czerwone kropki po depilacji. Balsam pomógł mi tego uniknąć. „Kojący” to nie tylko jego nazwa ale realne działanie.
Jest bardzo przyjemny. Przebadany dermatologicznie oraz hipoalergiczny. Polecam szczególnie osobą ze skórą wrażliwą oraz suchą. Cena balsamu to 34,50 zł. znajdziecie go TU. Przy codziennym używaniu na całe ciało starcza na ok.3 tygodnie.

Znacie go? Jakie produkty Sylveco polecacie? 

ZOBACZ TAKŻE

67 komentarze

  1. Bardzo polecam Ci balsam z Nivea z pompka ! Uzywam juz 3. lata non stop rauem z moja rodzina ;)) super nawilza i utrzymuje sie bardzo dlugo ;) Mieszkajac we Francji tak ja ja gdzie slonce jest przyjacielem czlowieka jest to niezastapiony kosmetyk w mojej lazience !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam do czynienia z tą firmą, ale chyba warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekonujące argumenty. Ale ta cena;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena wysoka jak na tak małą pojemność...

    OdpowiedzUsuń
  5. cieszę się, że się sprawdził :)
    kosmetyki tej marki kuszą mnie od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym wypróbować wreszcie jakieś kosmetyki Sylveco!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością przyda się na wiosnę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do wzięcia udziału w moim candy: http://pinku-art.blogspot.com/2014/02/urodzinowe-candy.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z Sylveco mam pomadkę brzozowa i lekki krem brzozowy:) balsamu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów jeszcze, ale za to ziołowe zapachy mi bardzo odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam od nich nic,ale widać,że fajny jest ten balsam i data ważności przez 6 miesięcy od otwarcia to dobry czas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kompletnie nie znam tych kosmetyków nawet musze przyznać że wcześniej nic na ich temat nie słyszałam. Miłego Dnia

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak łagodzi po depilacji to coś dla mnie, Balsam już jakiś czas jest na mojej liście zakupowej ale ciągle nam nie po drodze .

    OdpowiedzUsuń
  13. Sylveco są na mojej liście :) a skoro łagodzi miejsca do goleniu/depilacji to chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. prawdę mówiąc ani nic nie miałam z tej firmy,ani nie widziałam nigdzie ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna sprawa, z miłą chęcią bym go kupiła, jak większość kosmetyków marki Sylveco. Rumiankowy żel bardzo mi pasuje, lekki brzozowy może być. Tylko krem pod oczy coś im się nie udał, jak dla mnie to klapa ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę za wysoka cena jak dla mnie. Poza tym odnalazlam chyba swojego ulubienca jeśli chodzi o nawilzanie- żel aloesowy flos leku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Skład ma bardzo fajny, ale cena w stosunku do wydajności dla mnie trochę za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie to najjjjlepszy balsam ostatnich tygodni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie kojące balsamy ;) Chętnie bliżej się z nim zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam do czynienia z kosmetykami Sylvco,dopiero powoli zaczynam moja przygodę z kosmetykami o bardziej naturalnym składzie,ponieważ jestem typowym "maniakiem drogeryjnym" :-)
    ale sporo w sumie kosztuje skoro starcza tylko na trzy tygodnie:-(

    OdpowiedzUsuń
  21. Będę pamiętać o tym balsamie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam w zapasach balsam brzozowy z betuliną i kusi mnie żeby otworzyć, ale muszę się jeszcze trochę powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę że Ty również zachwalasz kosmetyki Sylveco;). Jeszcze nie używałam nic tej marki, czas najwyższy to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie miałam do czynienia z kosmetykami tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie słyszałam jeszcze o firmie Sylvco i nie znam tego produktu. Jak na razie mam bardzo dużo produktów do pielęgnacji ciała, a czasu tak mało, ze nie ma kiedy używać tego wszystkiego...

    OdpowiedzUsuń
  26. troszkę przytłoczyła mnie cena:( a z Sylveco jeszcze nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że taka cena bo chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mnie zaciekawiłaś balsamem, muszę koniecznie wypróbować. Moja skóra też należy do tych bardzo suchych, często mimo stosowania balsamów ściągając ubrania dosłownie się sypię;p Mam nadzieję, że pomoże;)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie slyszalam o tym balsamie, nie mam problemów ze zbyt sucha skórą mimo to chętnie wypróbuje balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja do balsamowania ciała używam masło shea, jeśli jeszcze nie próbowałaś polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę :) próbowałam mam masło shea ale wykorzystuję je głównie do ust. A jako balsam od czasu do czasu masło kakaowe

      Usuń
  32. Nie stosowałam żadnego produktu z Sylveco. Słyszałam na ich temat dużo dobrego a teraz i Ty kusisz... :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mam nic z tej firmy i chyba pierwszy raz widzę tę nazwę :D Mimo to czuję się skuszona i może kiedyś zakupię :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Sylveco już od dawna mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny, przynajmniej koi skórę. Nie znałam tego kosmetyku wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawy, aczkolwiek do najtańszych nie należy :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę w końcu kupić coś z Sylveco, bo chyba zwariuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. wszyscy kuszą tymi produktami z Sylweco:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Z sylveco mam krem pod oczy- ladnie nawilza oraz krem Rokitnikowy- dla mnie ciezki i wazeliniasty:-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja mam skórę wrażliwą i suchą, więc skoro polecasz może się skuszę ;) Jeżeli jest skuteczny to cena nie gra roli ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam jeszcze okazji używać produktów tej firmy, ale bardzo dużo pochlebnych opinii na jej temat czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam kosmetyki z Sylveco. Mam ten balsam, ale czeka on na swoją kolej. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używałam jeszcze niczego z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Rzeczywiście jest bardzo dobry. Dostałam go jakiś czas temu od znajomej i bardzo polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam żadnego kosmetyku Sylveco, a szkoda, bo szczególnie kuszą mnie ich kremy do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. bardzo polubiłam się z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja mam wielką ochotę na lekki krem brzozowy z tej firmy, ale balsamem też bym nie pogardziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. nie znam, ale ciekawią mnie kosemtyki tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  49. Balsam ten wygląda bardzo interesuhjąco i chyba chętnie się na niego skuszę, jeśli tylko będę miała okazję zakupu! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Byłam ciekawa zapachu, ale chyba jednak nie w moim guście :)) Wszystko co miętowe kojarzy mi się z kremem do stop :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Tyle dobrego o tych kosmetykach słyszałam, aż w końcu trzeba byłoby się na coś zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Sylveco bardzo lubię, a ich balsam ratuje mi skórę po koszmarze z Apis ;/

    OdpowiedzUsuń
  53. Tej zimy akurat bardzo odczuwam suchośc mojej skóry.Balsamuje oczywiście .Ale tego nie miałam ,jest dość ciekawy i z tego co piszesz bardzo pomocny.ostatnio udało mi sie zostać jedną z testerek tej marki Sylveco.Tylko że lekki krem brzozowy:)użyłam już kilka razy,i jest bardzo fajny :)Za jakiś czas będzie na blogu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. interesujący ten balsam:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Zachęcający, choć Sylveco trochę zawiodło mnie swoim kremem rokitnikowym, który szybko się popsuł.

    OdpowiedzUsuń
  56. I moja skóra zimą (pomimo iż prawie jej nie było ) to dostała nieźle w kość. Myślę, jednak, że zapach byłby dla mnie nie do przejścia w przypadku tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Musi być świetny. Nie znam tej firmy, ale bardzo mają ciekawe produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  58. nie miałam okazji używania kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  59. Oj taki łagodzący podrażnienia i mi by się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Muszę koniecznie kupić, z tego co piszesz jest idealny i dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.