Mój pierwszy gruboziarnisty do twarzy

By stycznia 02, 2014

Peelingi używam co najmniej trzy razy w tygodniu. Stosuję różne, tradycyjne i enzymatyczne. Lubię czuć, że moja buzia pozbawiona jest suchych skórek i gładka. Tak lepiej wchłania kremy. 



Działanie: Peeling gruboziarnisty eveline należy do tych średnio ostrych. W kremowej bazie zatopione są drobinki. Nie obawiajcie się. Wcale nie są bardzo duże. Przypominają swą wielkością ziarenka soli. 
Polecany jest do cery mieszanej i tłustej jednak uważam, że tak samo dobrze sprawdzi się przy normalnej lub suchej. Ma za zadanie usuwać martwe komórki naskórka, oczyszczać pory i normalizować wydzielanie sebum. 
Oczywiście usuwa martwy naskórek, buzia jest gładka i zdecydowanie milsza w gotyku. Pory skóry jakby otwierają się dlatego po peelingu używam maseczek oczyszczających. Efekt jest bardzo zadowalający. 
Co do wydzielania sebum to sama nie wiem. Na to składa się więcej czynników i kosmetyków, które po peelingu nakładam na twarz.
Opakowanie to zwykła tubka. Z miękkiego plastiku o pojemności 60 ml. Zapach jest bardzo słaby jednak czuć tą charakterystyczną nutę dla kosmetyków arganowych Eveline. 

Podsumowanie: Peeling jest ok i nic mu nie brakuje. Działa bez zarzutów. Usuwa martwy naskórek a jego cena jest przystępna. Kosztuje 9 zł więc nie obciąży nadmiernie kieszeni a wystarczy na co najmniej 3 miesiące przy tak częstym używaniu jak moje. Możecie go znaleźć chyba we wszystkich sieciowych drogeriach. 

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu www.bangla.pl  w ramach współpracy  z Klubek Kejt. 

Macie swoich peelingowych ulubieńców? 

ZOBACZ TAKŻE

78 komentarze

  1. ja mam sulubionego zcieracza do twarzy z joanny a teraz balea peeling używam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nigdy gruboziarnistego peelingu do twarzy, zawsze wybierałam te z maleńkimi drobinkami. Muszę kiedyś wypróbować jestem ciekawa jak się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie mogłam nigdy używać peelingów do twarzy, zawsze mnie po nich wysypywało..

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego akurat nie miałam, ale lubię gruboziarniste peelingi do ciała i do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja raczej używam peelingów enzymatycznych do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię wszelkie peelingi, najlepiej mocne. Obecnie zużywam domowy wytwór cukrowo-kawowy i jestem zadowolona. W niedalekiej przyszłości planuję zakup jakiegoś zdzieraka. Ten od eveline widze pojemność ma sporą i cene dobra;)

    OdpowiedzUsuń
  7. do mojej buźki nadają się tylko enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. |Do twarzy peelingu nie próbowałam ale do rąk z eveline ubóstwiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam swoich ulubieńców, bo za peelingami nie przepadam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. ja przeważnie używam drobnoziarnistych;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam peeling ale do ciała z Marizy. Ten Twój z opisu wygląda na ciekawy, ja osobiście go nie miałam choć chętnie bym "skosztowała" :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawialam się nad którymś z tych peelingów Eveline bo o ile się nie mylę sa 3 rodzaje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ze względu na mój tym skóry twarzy używam peelingów enzymatycznych, więc raczej nie spróbuję:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam peelingów do twarzy sporadycznie, co prawda nie mam problemów ze skórą, jednak moja twarz nie lubi zbyt częstego ich stosowania, ale warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam z tej serii peeling enzymatyczny. Odkąd się zetknęłam z tego typu peelingami, nie wracam do ziarenek. Oczywiście na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety nie mogę używac peelingów gruboziarnistych do twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. może kiedyś go wypróbuje ale chyba bd musiała od nowa zaufać tej marce bo ostatnio trafiam na jakies bubelki

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam dronoziarnistych peelingów do twarzy, do ciała lubię grubaski :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam go, ale ma ładny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym go widziała u siebie:-) wygląda ciekawie:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie kupię taki jak znajdę w swojej drogerii :D trzeba się będzie ruszyć na zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy, ja ze swojego drobnoziarnistego też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja do twarzy preferuję peelingi enzymatyczne, ale ten i tak chętnie zużyłam bym do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam tak, że przez miesiąc nie przeczytam ani jednej książki, ale czasem jest tak, że w ciągu tygodnia są to 3-4 książki :)

    Z peelingów do twarzy używam tylko enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię się dobrze pozdzierać i usunąć wszystkie suche skórki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja bardzo lubię peeling z Perfecty ale ten chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi gruboziarnisty nie straszny więc możliwe że kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo lubię peelingi,ale nie mam swojego jednego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam niestety zbyt delikatną skórę i nie używam zwykle gruboziarniaków :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja ostatnimi czasy przestawiam się na peelingi enzymatyczne, ale ten tutaj, prezentuje się naprawdę ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zainteresował mnie ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam z Eveline peeling do rąk i jestem zadowolona, więc pewnie i ten produkt mógł by się u mnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dostałam go na spotkaniu bloggerek i już pierwsze testy za mną. Niczego nie urywa, ale robi to co robić powinien :)

    OdpowiedzUsuń
  34. nie miałam nigdy takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałąm peelingi z tej firmy, ale akurat ten jeszcze u mnie nie gościł :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nigdy nie próbowałam, ale z chęcią to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja do twarzy wolę jednak coś delikatniejszego. Gruboziarniste wybieram do reszty ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie próbowałam jeszcze :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie miałam jeszcze. zazwyczaj wybieram wszystko co delikatne;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie wygląda ten kosmetyk :).
    dajanka-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. zazwyczaj stosuje peelingi z Under 20, ale ten wydaje się ciekawy więc może wypróbuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  42. Polubiłam się z tym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie dzisiaj naszło i też kupiłam w drogerii peeling gruboziarnisty z drobinkami orzecha :) ale tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  44. sama bym go wzięła gdyby nie mój problem z naczynkami :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja lubię mocne peelingi, takie bardzo gruboziarniste.

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie mogę używać peelingów gruboziarnistych niestety, więc mam ulubieńców, ale tylko z enzymatycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię peeling z Perfecty, a ten z chęcią bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  48. Tego peelingu nie używałam, ale i tak zraziłam się do gruboziarnistych po tym od Bielendy, podrażnił mnie naprawdę mocno :/

    OdpowiedzUsuń
  49. Składowo i po Twojej recenzji chcę go kupić,ale muszę jeszcze poczekać jak się skończy mój obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ja jak na razie mam swojego ulubieńca - peeling Soray'a, jest świetny ;-)
    Wszystkiego Dobrego W Nowym Roku! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Może wypróbuję kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Tego nie używałam ale ogólnie lubię kosmetyki Eveline więc prędzej czy później na pewno trafi w moje ręce:D

    OdpowiedzUsuń
  53. witaj,
    z nowym rokiem wpadam tu po zastrzyk informacji jak dodać sobie blasku i odmłodzić się nieco...hi hi hi ..pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)))

    OdpowiedzUsuń
  54. Jakie zdjęcia... jeszcze z wrzosem... rozmarzyłam się... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam peeling z tej serii, ale drobnoziarnisty i czeka w kolejce :) Ciekawe jak się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Brzmi ciekawie..może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ostatnio używam peelingów enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
  58. mam jego drobnoziarnistego brata, który spisuje się u mnie na medal:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja już znalazłam swoją peelingową miłość :D Wszystkiego dobrego w nowym roku kochana!!:*

    OdpowiedzUsuń
  60. lubię zdzieracze i ten chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Lubię mocne zdzieraki, ale ten peeling chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  62. Jeszcze nie wpadł w moje ręce, ale uwielbiam gruboziarniste także może kiedyś się skuszę :)

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
  63. Fajnie, że u ciebie sprawdził się ten peeling.
    Ja do twarzy akurat nie bardzo mogę uzywać gruboziarnistych peelingów, ale do ciała lubię takie mocniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Moim ulubionym peelingiem, jest ten z Joanny ;) Ale myślę, że warto spróbować innego ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.