Nie wszystko co różowe jest super

By listopada 08, 2013

W życiu każdej kobiety nie tylko blogerki nadchodzi taki moment: Ma kosmetyk, jest fajnie, zaczyna używać i po chwili myśli: "Co? dlaczego mi to robisz?" ? Miało być tak pięknie a jest wielkie rozczarowanie. To ten moment. 

Problemy z płynem micelarnym z Marion zaczęły się już przy fotografowaniu opakowania. Butelka jest przezroczysta. Dobrze bo widzimy na bieżąco zużycie. Prosta z różową nakrętką. Pojemność 120 ml. Napisy z obu stron opakowania. Maleńkie, białe litery  jestem w stanie rozczytać. Mimo manewrowania butelką w różne strony rozszyfrowanie różowych liter nie jest łatwe. Nie jestem ślepa. Mam małą wadę 0.5. Jestem krótkowidzem. Przeciętny klient odpuści sobie ten płyn bo stojąc w drogerii przy sztucznym świetle na pewno nie dostrzeże różowego tekstu. Przekreśli go z powodu braku jasnych, łatwo dostępnych informacji. 
Płynu używałam jedynie do demakijażu oczu. Czytałam na wizażu, opinie kilku Dziewczyn o tym, że nieprzyjemnie piecze użyty na twarz i wolałam nie przekonywać się o tym na własnej skórze. Wierzę na słowo. 
Tusz Rocket Maybelline stawiał mu duży opór. Mimo, że nie jest wodoodporny rozmazywał się i nie rozpuszczał w przeciętnym czasie. Powodował efekt pandy. Do usunięcia lekkiego makijażu potrzebowałam 3 wacików, sporo płynu i dużo cierpliwości. Micelar nie jest wydajny.
Dla oczu jest delikatny, nie daje uczucia zamglenia. Nie powoduje szczypania ani żadnych podrażnień. Pachnie owocowo. Kolejnym plusem jest niska cena. Ja jednak oddam go mamie bo trochę mnie męczy. Podsumowując: Szału nie ma. 
A co Wy o nim myślicie?

ZOBACZ TAKŻE

83 komentarze

  1. Z pewnością odpuszczę sobie zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie maluję się, więc płyn z biedronki otwary od 2-3 miesięcy jest właściwie jeszcze pełen... ;) Marion to zabawna firma, ma tyle samo dobrych produktów co bubli i kupno czegoś to taka ruletka: bubel czy skarb? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam szansy go używać. Może i dobrze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. równiez sobie go odpuszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam i chyba nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam i na pewno się nie skuszę, szkoda nerwów, zachodu i pieniędzy : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi pasował,ale faktycznie nie zwróciłam za bardzo uwagi na te małe napisy, niektórym moga się naprawdę wydać za malo czytelne

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, a po Twojej recenzji z pewnościa się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę, że czasem po prostu tak jest, i trzeba szukać i wracać do sprawdzonych dobrodziejstw kosmetycznych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam niebieską wersjęi jest super

    OdpowiedzUsuń
  11. jednak nie kupuje
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/ombre-style.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam kosmetyków tej firmy. Nie zamierzam kupować tego płynu ;) Myślałam, że buteleczka jest pusta :D

    OdpowiedzUsuń
  13. * * *dziękujemy za ««komenatarz« ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam wersję wodoodporną i nie polubiłam.. na tą tym bardziej się nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam płyn micelarny w wersji niebieskiej tej samej firmy i również nie byłam zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja tak lubię różowe... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie mogę zmęczyć zachwalanego micela z biedronki...
    I boję się nawet sięgać po kolejne, skoro są jeszcze gorsze. Zdecydowanie wolę mleczka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś nie przepadam za produktami tej firmy, miałam kilka ich kosmetyków, ale nie zachwyciły mnie i jakoś mnie do nich nie ciągnie. Tego micela nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam czerwoną wersję chyba do oczu wrażliwych i po pierwszym użyciu wylądował w koszu ! myślałam, że wypali mi oczy...na ten też się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  20. ojej, skusiło by mnie to opakowanie, dobrze, ż odradzasz, u mnie móglby sobie nie poradzić, lubie mocno podkreślone oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam niebieską wersję, dobrze zmywał makijaż,ale często podrażniał mi skore pod oczami :(

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie na całą buzię + szyję idą 3 waciki + 1 z tonikiem, także... cóż. Chyba raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja czytalam ze jest fajny...

    OdpowiedzUsuń
  24. ja go mam i dla mnie jest dobry, nie piecze ani nie uczula, a używam go na całą twarz :) :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go i nie był najgorszy. Jednak ja stosowałam go do przemywania twarzy, z demakijażem oczu sobie nie radził zupełnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam okazję czytać ostatnio kilka recenzji nt. tego płynu i też były raczej negatywne.

    OdpowiedzUsuń
  27. U dobrze wiedzieć że nie warto...

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    www.esterlifestyle.com

    xxx
    E

    OdpowiedzUsuń
  28. do tej pory czytałam same pozytywne opinie :P aż jestem w szoku :D

    OdpowiedzUsuń
  29. mimo wszystko fajnie że nie szczypie

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam i raczej go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  31. tylko bioderma!
    zapraszam na setny post :)

    OdpowiedzUsuń
  32. bez kitu szału nie ma. Chwilowo lubuję się w tańczących drobinkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie próbowałam i raczej będę unikała, używam tuszu trudnego do zmycia więc potrzebuję pewnych środków :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Na pewno się nie skuszę. Skoro nie radzi sobie z normalnym tuszem, to co dopiero z wodoodpornym. Ostatnio preferuję zmywanie oczu oliwką Babydream i świetnie się ten sposób sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też go mam i nigdy go nie kupie więcej ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie dość dobrze radził sobie z makijażem.

    OdpowiedzUsuń
  37. szczypie , szczypie i podrażnia , mało nie wypalił mi oczu , prawie całość wylądowała w koszu ale straty nie było dużej bo nie kosztował wiele

    OdpowiedzUsuń
  38. ojjj skąd ja znam takie momenty :) bardzo dużo kosmetyków,które miało mnie zachwycić i było zachwalane okazały się bublami

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam go, ale jakoś Marion mnie nie kusi :/ Już naprawdę wolę micelek z Biedronki bo u mnie radzi sobie doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja stosowałam na całą twarz i nie podrażnił jej :)
    czasami szczypał w oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie używałam, miałam kiedyś niebieska dwufazufkę z Marion to był ok.

    OdpowiedzUsuń
  42. ja miałam kiedyś taki głupi okres w życiu,że kupowałam tylko różowe kosmetyki:D Tak mi się ten kolor podoba;) Niestety o tym produkcie same nie dobre recenzje czytałam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja na razie użyłam go raz i na szczęście mnie nie szczypał, a nawet dobrze zmył makijaż z wodoodporną kreską :)

    OdpowiedzUsuń
  44. to raczej nie trafi do mojego koszyka:(

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja póki co używam tylko płynu miceralnego z Biedronki ;D

    OdpowiedzUsuń
  46. Dobrze wiedzieć, by po niego nie sięgać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kupiłam go na początku roku z nadzieją,że dobrze zmyje karnawałowy makijaż.Niestety nawet codzienny jest dla niego nie lada wyzwaniem

    OdpowiedzUsuń
  49. jeszcze nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
  50. Miałam ten sam płyn i również żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  51. No niestety, ale to taki kosmetyk, który zbiera większość złych opini. I rzeczywiście bez sensu z tymi różowymi napisami, dobre spostrzeżenie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Również nie lubię produktów jeśli nie mogę rozczytać informacji na opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  53. odpuszczę sobie kupienie go ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie miałam go, ale ja jako dalekowidz nawet mam problem z rozczytaniem napisów, bo wszystko się zlewa;D

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie miałam, ale po Twojej recenzji raczej nie zakupię ;/

    OdpowiedzUsuń
  56. A mnie akurat bardzo przypadł do gustu, na szczęście nie podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam, ale nie bardzo sie z nim polubiłam ...

    OdpowiedzUsuń
  58. nie znam, ale widze że niewiele tracę :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Dobrze wiedzieć, teraz na pewno będę go unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  60. nigdy go nie miałam i zapewne mieć nie będę :) do oczu zawsze używam płynu dwufazowego, nie chcę mi się trzeć wacikiem 40 razy :P:P

    OdpowiedzUsuń
  61. miałam jeden z marionu i strasznie mnie podrażnił więc więcej nie kupię z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  62. Nigdy nie miałam ale jakoś mnie nie kuszę te kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie miałam nigdy tego płynu , ale z pewnością go nie kupię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Jakoś nie kuszą mnie kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  65. znając mnie pewnie bym kupiła dla samego zapachu i potem żałowała;p

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie używałam, ale Siostra odradzała mi jego kupienie.

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie miałam, w takim wypadku go chyba raczej odpuszczę..:)

    OdpowiedzUsuń
  68. Szkoda, że taki bubel. Ja generalnie nie lubię eksperymentować z plynami do demakijażu, mam swoje sprawdzone oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  69. dobrze, że go nie kupiłam bo już byłam blisko :/ szkoda że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  70. Czyli jednym słowem totalny niewypał.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  71. nie miałam, ale po Twojej opinii nie chcę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.