Maseczka czy peeling?

By listopada 13, 2013

Dzięki fajnej inicjatywie tzn. konkursowi, który zorganizowałam na swoim blogu razem z marką Fitomed. Dziś mogę Wam opowiedzieć o kosmetyku K+K, który na pewno znacie już z innych blogów oraz własnych testów.

K+K jest to maseczka- peeling, która łączy korund z kwasem mlekowym 4%. Kosmetyk zamknięty jest w estetycznym białym słoiczku bez zbędnych zdobień. Jego pojemność to 50 ml a cena 27 zł. Na denku podana jest data produkcji. Termin przydatności to 3 miesiące od otwarcia lub 8 od daty produkcji. 
Dostępność sklep internetowy oraz apteki i sklepy zielarsko- medyczne, których adresy możecie znaleźć tu.
Konsystencja jest dość rzadka ale nie spływa z twarzy. Przypomina lekkie, żelowe serum, w którym zatopione są ostre drobinki. Kolor przezroczysty, w opakowaniu wygląda na biały. 
Zapach ostry, chemiczny. 
Kwasy są mi bardzo dobrze znane. Stosuję je w porze jesienno- zmiowej od ok 3 lat. Więc w ogóle nie bałam się tego kosmetyku a możliwość przetestowania go bardzo mnie ucieszyła. K+K polecany jest osobą z cerą mieszaną, dojrzałą lub zanieczyszczoną. Moją skórę od jakiegoś czasu mogę zaliczyć do tej ostatniej kategorii. 
Jak należy go używać? Nakładam cienką warstwę na oczyszczoną skórę twarzy i szyi, Omijam okolice oczu. Pozostawiam na 3 min. po czym wykonuję krótki, delikatny masaż drobinkami. Po chwili wszystko zmywam letnią wodą. Proces jest bardzo szybki. Trwa max 5 min. Jest to połączenie delikatnego peelingu enzymatycznego w postaci kwasu mlekowego z mechanicznym korundem. Twarz w trakcie zabiegu ani po nim nie szczypie i nie wystąpiła u mnie żadna przykra dolegliwość. Z racji, że jest to kwas u niektórych osób może wystąpić mrowienie. Pewien dyskomfort sprawia zapach, ale da się wytrzymać i z czasem przyzwyczaić. 
Efekty: skóra jest oczyszczona z martwego naskórka przez co gładsza. Przygotowana do lepszego wchłaniania kosmetyków. Miła w dotyku. Przy regularnym stosowaniu rozjaśniona. Kosmetyk działa również przeciwzmarszczoko, spłyca tzw. kurze łapki jednak ja nie aplikuję go tak blisko oczu i nie mogę tego potwierdzić. 
Maseczkę używam 2-3 razy w tygodniu. Jest bardzo wydajna. I chciałabym ją zużyć w ciągu 3 miesięcy aby się nie zmarnowała. 
W tytule zadałam pytanie a teraz na nie odpowiem. 
Maseczka czy peeling? Dla mnie jest to dobry peeling, który eliminuje nie tylko suche skórki ale i zanieczyszczenia. 
Używacie produktów z kwasami? Znacie ten kosmetyk?

ZOBACZ TAKŻE

71 komentarze

  1. nie mam odwagi używać kosmetyków z kwasami, ale czytałam, że mogą one dużo zdziałać w kwestiach niedoskonałości, wię chyba w końcu się przemogę i spróbuję się do nich przekonać

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm kosmetyk z kwasami myślę że bym spróbowała to tego maska + peeling super i wszystko w 5 minut ! Bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale firmę dobrze znam i lubię:D

    OdpowiedzUsuń
  4. już o nim gdzieś czytałam iiii chciałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kwasy-ciekawi mnie ich działanie, ale coś nie mogę się zebrać by się przekonać :O)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurczę, ale mnie skusiłaś! chciałabym go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam tego kosmetyku ale jesień przecież pora gdy należy stosować kwasy najlepiej aż do samej wczesnej wiosny, wówczas efekty są najlepsze:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ich kosmetyki ten również. Działanie spoko ale mi zapach przeszkadzał trochę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. dużo dziewczyn go chwali,więc widocznie musi być tego wart:)

    OdpowiedzUsuń
  10. tak duzo sie o nim słyszy,produkt wart wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wygrałam u Ciebie i mimo zaleceń producenta stosuje ją i przyznam jestem bardzo zadowolona. Żona tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  12. cieakwe jak by sie sprawdził na mojej suchej cerze :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem zadowolona mega mega :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, ale brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze produktów z kwasami i pierwszy raz spotykam się z tym produktem. :) http://oliwia-zofia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo go lubię i używam regularnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna rzecz, mogłabym się skusić na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tych kosmetyków, ale bardzo mnie nimi zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawi mnie to połączenie, myślę, że na mojej skórze na pewno by się sprawdziła, w końcu tyle pozytywnych opinii o niej czytałam ;)
    Ja również w okresie jesienno-zimowym zawsze używam kosmetyków z kwasami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go ale czytałam już u kogoś na blogu i mnie zaciekawił. Chętnie bym po niego sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam kosmetyku, ale mnie zainteresował:) dziękuję za pozostawienie komentarza i zapraszam do obserowania mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam ją :) właśnie pojawiła sie u mnie w październikowych ulubieńcach :) świetnie działa, tylko ja chyba nie zdążę zużyć jej w 3 miesiące, dlatego siostra sie ucieszy, bo zamierzam dać jej trochę do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, ale Twoja opinnia jak i wiele innych pozytywnych bardzo kuszą mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam go, ale jakoś jeszcze nie testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi produkty z kwasami są całkowicie obce, a przyznam że wypadałoby się nimi zainteresować w moim wieku.

    OdpowiedzUsuń
  26. Przymierzam się już do zakupy kremu z kwasami,ale i nad peelingiem się zastanowię.Tak jak już kiedyś pisała,mam w planach na początku roku zrobić duże zamówienie w Fitomedzie,może uda Ci się zorganizować jakąś akcję ze zniżkami wtedy? :D

    OdpowiedzUsuń
  27. nie znam tego produktu ;d
    ale chętnie bym przetestowała u siebie ;>

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo polubiłam ten produkt. Pomaga mi w rozjaśnieniu przebarwień :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze tego kosmetyku. Fajnie, że działa również przeciwzmarszczkowo.:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że 'pachnie' chemicznie...

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo mnie ciekawi :) ja na razie stosuje tonik z kwasem

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jeszcze nigdy nie używałam kosmetyków z kwasami,ale myślę,że muszę w końcu wypróbować i zobaczyć jak będą się u mnie sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Planuję zacząć kurację kwasami. Ta maseczka wygląda interesująco,ale obawiam się tego ostrego i chemicznego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  35. po Twojej recenzji jestem na niego rozochocona :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytałam o nim tylko pozytywne recenzje i bardzo bym chciała go sprawdzić na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. <3
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/mottled-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Często go nakładasz. Ja używałam go raz w tygodniu. Lubię kwasy i w okresie zimowym często ich używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. do twarzy używałam tylko kremu z pharmaceris z kwasem migdałowym, nic poza tym :>

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam tego kosmetyku :) ale mam podobny od innego producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo mnie kusi ta maseczka, ale jakoś nie mogę się zdecydować. Kwasów jeszcze nie używałam, choć też planuję, myślałam o kremie pharmaceris albo toniku z biochemii urody.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeszcze nigdy nie używałam kwasów, na razie chyba trochę się ich boję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. nie miałam ,jednak jak za 50ml peelingu to dość rozsądna cena :)

    OdpowiedzUsuń
  45. nie znam tego kosmetyku ale zaciekawił mnie;p

    OdpowiedzUsuń
  46. Jesienią robię sobie kurację kwasami .Daje niesamowite efekty w przypadku przebarwień.Tej maseczki nie znam a po recenzji nabrałam ochoty na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  47. nie wiem czemu, ale boję się kwasów :D taki ze mnie tchórz :)

    OdpowiedzUsuń
  48. widzialam ją ale nie skusilam się jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  49. http://malymiszmasz.blogspot.com/2013/11/wygrana-nowe-kartki-i-liebster-award.html
    otagowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Oczywiście że JA zrobię wielkie oczy bo jest to dla mnie zupełną nowością, ale bardzo chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  51. krótki okres ważności zachęca do regularności w stosowaniu, ja go jednak nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  52. Pierwszy raz widzę, z ciekawością przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Dla cer naczynkowych niestety nie jest wskazany :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja czekam na moją paczuszkę z kwasami :)
    A co do laminowania, ziarenka można oddzielić. Wypróbowałam wersję z ziarenkami, ponieważ Imprevisivel twierdziła, że wtedy większy efekt błyszczenia :) W późniejszym stosowaniu już samego żelu w ten sposób ja nie zauważyłam różnicy, a opcja bez ziarenek jest dużo wygodniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie używałam nigdy produktów z kawasami. Nie wiem jak moja sucha skóra by na nie zareagowała :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam i uwielbiam! Świetny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. coś nowego :) skoro tp do tego typu cery to mogę zrbic prezent mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Peelengów nie używam, ale maseczki lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten maseczko-peeling wydaje się być naprawdę bardzo dobry, skoro wszyscy go zachwalają :D
    Osobiście bardzo lubię i peelingi i maski, więc połączenie tego w jednym kosmetyku to jest coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. mam, lubię :) ale jak dla mnie to nie wyczuwam zapachu :) też chciałabym go szybko wykorzystać.. a mam jeszcze z pół opakowania;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.