Marion Spa, maska kolagenowa

By października 22, 2013

Pierwsze wrażenie bywa mylące. Gdy ją zobaczyłam, myślałam, ze coś jest nie tak. Nigdy nie miałam tego typu masek. Hydrożelowa 3D to dla mnie absolutna nowość. Gdy na Waszych blogach zauważyłam to samo to się uspokoiłam. To już ma tak być. Nie tylko u mnie silikon pływa sobie w hermetycznym zamknięciu.

Po wyjęciu okazało się, że jest to maska. Dosłownie maska, tak jak pokazano na opakowaniu. Z wycięciem na oczy usta i nos. Z wyglądu identyczna, jak te, które wcześniej widywałam na Waszych blogach. Zawsze przypominały mi  Hanibala. A teraz ja się w niego zmieniłam. Ale czego nie robi się dla urody :D
Chciałam pokazać Wam relację prawie krok po kroku ale nie bardzo mi wyszła. Wiec Wam opowiem. Maska zatopiona jest w serum i wygląda jak galaretka . Po wyjęciu dokładnie ale ostrożnie rozłożyłam ją. Nie jest to zbyt trudne. Bałam się, że może ulec zniszczeniu przy rozkładaniu ale jest zwarta i solidna. Nałożenie jej na twarz też nie sprawiło problemu. Wszystko ułatwiają dość duże otwory na oczy, nos i usta. Można z nią normalnie funkcjonować. Dobrze przywiera. Nie odkleja się i  nie spada, jest w miarę stabilna. Tylko część między ustami a nosem była luźna. Dodatkowo należy uważać na oczy. Do moich nic się nie dostało.
Efekty: Bałam się, że maska zacznie mnie grzać. Nie lubię uczucia ciepła na twarzy. Zawsze w takich sytuacjach zapala mi się czerwona lampka i mam obawy czy aby na pewno po zabiegu będę piękniejsza. Producent informuje, że "płat nałożony na twarz podnosi jej temperaturę". Je takiego działanie nie odczulam. 
Na twarzy trzymałam ją ok 30 min. Dłużej niż zaleca producent. Cały czas była mokra. Po zdjęciu maski resztę serum wklepałam w twarz. Buzia była dobrze nawilżona  i świeża. Nie doświadczyłam żadnego dyskomfortu. To pierwszy kosmetyk z tak dużą zawartością kolagenu, który miałam okazję używać. Jestem zadowolona. Maska spisała się dobrze choć bez fajerwerków. Pewnie większe efekty zauważyłaby osoba ze starszą skórą, bardziej dojrzałą i w potrzebnie. 
Maseczkę robiłam wieczorem a tak wyglądała rano, już zużyta. Straciła dość dużo na swojej objętości. Stała się cieńsza ale nadal wilgotna. Gdyby poleżała 3 dni pewnie by znikła. 
Lubicie maski ala Hanibal?

ZOBACZ TAKŻE

60 komentarze

  1. SUPER JEST TE FOTO Z WISZĄCĄ MASKĄ! ale pomysłowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze czymś zaskoczysz ... ostatnia fotka wymiata :D Uwielbiam tego typu wynalazki np z BeautyFace, Marion jakoś mnie nie przekonuje jeśli chodzi o tego typu produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od razu pomyślałam o Halloween patrząc na ostatnie zdjęcie :D

      Usuń
  3. jeszcze nie używałam takie maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nigdy nie odważyłam się tego typu maski.... Zgadzam się poprzedniczka - zdjęcie wiszącej maski - bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie robiłam tego typu maseczek i ogólnie jestem anty maseczkowa jakoś :)
    Ale to zdjęcie tej maski jest super :) Już masz przebranie na halloween :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jak do tej pory masek tego typu:) ostatnie zdjęcie jak z horroru:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam takiej maski :D swoją drogą ostanie zdjęcie mistrz ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi bardziej to ostatnie zdjęcie przypomina uśmiechniętego duszka ;)
    Nigdy nie używałam takich gotowych nakładanych maseczek, trzeba będzie kiedyś spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jeszcze maseczki w takiej żelowej formie, ale po Twojej recenzji na pewno się za taką rozejrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówić nigdy nie miałam takiej maski..

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba tej nie miałam :) a ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa ta maseczka, może sprezentuję taką mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie używałam maski w takiej postaci, ale chętnie bym się na taką skusiła: )
    Pozdrawiam: )

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam jeszcze tego typu masek :) Ciekawe jak spisałaby się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. haha ostatnie zdjęcie dobre haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam takiej maski ; ) Ta z Marion będzie pierwsza ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam podobnej maski. Zdjęcie ciekawe, nieco mrożące krew w żyłach.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę się kiedyś skusić na taka maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. U Ciebie maseczka wygląda ładnie ;)
    Moja nie miała "oka" :P
    Dlatego minusem była aplikacja, gdyż otwór na oko był tak sklejony, że nie mogłam go niemal rozerwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne są takie maseczki, takie ekspresowe, bo nie trzeba się maziać, a potem spłukiwać...
    Ale ostatnie zdjęcie mnie rozwaliło :PP

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też miałam tą maskę, tylko odżywczą. Na początku też miałam podobne odczucia jak Ty, gdy ją zobaczyłam, ale po wyjęciu z opakowania i rozłożeniu już było ok.:) Jak dla mnie to fajna sprawa takie maseczki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie miałam żadnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. haha, świetny pomysl na ostatnie zdjecie :) ja bardzo lubie maseczki peel off z mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślałam, że jeszcze na dodatek pokażesz się nam tej masce Hannibala :D ja mam podobną żelową z Biedronki, ale jeszcze jej nie otwierałam. Pomysłowe to zdjęcie z zawieszoną maską na sznurku :D

    OdpowiedzUsuń
  25. witaj ,
    kurcze ,dpszłam do wniosku że mało wiem o tych nowoczesnych kosmetykach ,pierwszy raz widzę coś takiego ...
    fajnie że piszesz takiego potrzebnego bloga ,dzięki Tobie nie zostaję w tyle hi hi hi :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnie zdjecie powala:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie miałam tej konkretnej maski, ale miałam w zielonym opakowaniu taką odżywczą bodajże i była fajna :) Nie będę oryginalna, ale jak zobaczyłam ostatnie zdjęcie to parsknęłam śmiechem - mistrzostwo!:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam również tą maseczkę :)) fajny efekt zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnie zdjęcie jest super haha. Ja miałam płatki kolagenowe pod oczy tej firmy i są bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ostatnie zdjęcie jest the best ! :)
    i te pytanie :D
    ja nie bardzo przepadam za takimi maskami, ale w domu parę ich mam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. super :)
    pozdrawiam!

    giveaway na moim blogu:
    http://inmarlenasworld.blogspot.com/2013/10/giveaway-wygraj-naszyjnik.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Też nigdy takiej maski nie miałam i z zaciekawieniem przyglądam się tego typu maskom na blogach. Wciąć mnie dziwi jak to się trzyma, ale wierzę wam na słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam takie maski,a Twoje zdjęcie ostatnie mnie rozbroiło:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Takiej jeszcze nie miałam ale moja mama je lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam jej,ale słyszałam że są całkiem ok;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze jej nie używałam, ale wygląda bardzo fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ostatnie zdjęcie wręcz przerażające ;) U mnie czeka na przetestowanie, mam nadzieję, że się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam maseczki tej marki

    OdpowiedzUsuń
  39. Kulka zaprezentowała dziś ją na sobie:) Myślę, że kupię sobie ją na Halloween:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hahaha ostatnie foto wymiata :) Doskonałe :)

    OdpowiedzUsuń
  41. haha, świetne zdjęcie :) Maska w sam raz na halloween :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Też ją testowałam,jak dla mnie jest super i bardzo lubie tego typu maski,ajć szkoda,że ja tak swojej nie zawiesiłam jak Ty.Bardzo pomysłowo,faktycznie może by wyparowała? :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Na sznurku na bieliznę wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeszcze nigdy nie miałam maski w płatku! szok ;pp

    OdpowiedzUsuń
  45. Dostałam tę samą maskę do Marion i dzisiaj zamierzam nałożyć :). Jestem ciekawa jak się spisze!

    OdpowiedzUsuń
  46. Miałam małe obawy przed ta maską bo nie przepadam za tego typu produktami.Jednak po zastosowaniu stwierdziłam,że wpisze ja na stałe w moja listę zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  47. haha ostatnie zdjęcie rządzi :D Halloween :D
    Bardzo ciekawa maska - ale ja na razie chyba nie potrzebuję takowych wynalazków ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeszcze nie miałam takiej maseczki troszkę mi żal pieniędzy bo nie należą do najtańszych

    OdpowiedzUsuń
  49. Hahah, czyli nie tylko ja miałam skojarzenie z Hanibalem :D Genialne to ostatnie zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo lubię tego typu maski :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Lubię takie maski, więc pewnie kiedyś ją wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie miałam jeszcze tej maseczki, ale chętnie bym się skusiła :) Ostatnie zdjęcie rzeczywiście świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  53. przesadziłaś z tym zdjęciem- ale ubaw:-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo lubię takie maseczki :)
    Zdjęcie jest niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  55. śmieszna, chciałabym wypróbować ;) a ostatnie zdjęcie wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Moja niestety się cała rozleciała przy nakładaniu :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.