Fuzja zapachów Yankee

By października 27, 2013 ,

Pobawmy się w co je łączy. Jaka jest ich wspólna cecha? 


Kolor? Nie. Procenty- też nie. Zapach? A jakżeby inaczej. Kremowy żel tropikalny Balea, mój ulubiony napój :P i wosk yankee pachną bardzo podobnie. A elementem wspólnym są owoce ananas i kokos. 
Pineapple cilantro to podróż na egzotyczną, bezludną wyspę. Pełną niespodzianek. Z lazurową zatoką, piaszczystą plażą, gorącym słońcem. I palmami obfitującymi w owoce. Jest szansą na niezwykłą przygodę. Wystarczy zapalić kominek, zamknąć oczy i dać ponieść się marzeniom. Doskonałe połączenie kokosu i dojrzałego ananasa, doprawione odrobiną świeżej kolendry.
Zapach cudowny, znajdujący się w czołówce moich ulubieńców. Słodki i cytrusowy. Mógłby być nawet bardziej intensywny. Moja ocena 9/10 
 Fruit fusion to ciąg dalszy egzotycznej wyprawy, która z każdym krokiem w gęstwinę buszu staje się bardziej fascynująca. Niecodzienna, równikowa przygoda, tropikalny deszcz i dostatek soczystych  owoców. Bardzo mocno skoncentrowana fuzja zapachów. Coś pięknego. Wosk jest jak owocowy sorbet lub koktajl. Mieszanka dojrzałych cytrusów. Kwaskowa limonka i pomarańcza na pierwszym planie. Słodki finał gwarantuje truskawka. Taki sok ugasi nawet największe pragnienie.
Moja ocena 10/10 !
 Prosto z tropików przenosimy się do rzeczywistości. Snow in love jest zapachem zimy. Bezsprzecznie. Wąchając go od razu na myśl przychodzi skrzypiący mróz i śnieg pod stopami. Jest wspomnieniem zeszłej zimy i obietnicą przyszłej- równie radosnej. Czuć w nim bałwani nos z marchewki, oczy z guzików. Jazdę na sankach, ubieranie choinki oraz oczekiwanie na Mikołaja, który właśnie wyrusza z Laponii. Zapach jest nostalgiczny i wbrew pozorom świeży i ciepły. Najprzyjemniej będzie go palić gdy za oknem zrobi się już mroźno i zacznie padać obfity śnieg. Nie spodziewałam się, że tak będzie pachniała śnieżna miłość a teraz myślę, że nazwa wosku jest trafiona. Moja ocena 8/10
Każdy z tych zapachów okazał się intensywny. Każdy z nich ma swój charakter i diametralnie się od siebie różnią. Wszystkie znajdziecie w sklepie goodies.pl
Wiem, wiem, fantazja dość mocno mnie poniosła ale to nie moja wina. To yankee :P

ZOBACZ TAKŻE

67 komentarze

  1. Ja dla mnie to ten zapach zimy jest duszący, przytłaczający, mdły. Okropny mieszam go ze słodkimi truskawkami i idzie wytrzymać. Niestety marchewkowego nosa, mrozu i skrzypiącego śniegu nie czułam. Skojarzył mi się z 1 listopada niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to smutne skojarzenie. niektórzy mają takie odczucia wobec wedding day. ale ten też mi się podoba.

      Usuń
  2. no i narobiłaś mi ochoty na nowe woski... niedobra ty!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pierwsze dwa zapachy muszą być piękne.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie opisałaś zapachy, muszę kupić sobie ten wosk przypominający zapachem żel z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym poczuć ten zapach z Balea :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie każdy bym też z chęcią wypróbowała :D a tej pinacolady to bym się napiła heh

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tu egzotycznie ! aż prawie poczułam te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy produkt na pewno przypadłby mi do gustu, uwielbiam tropikalne zapachy! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się w końcu na nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. połaczenie ananasa i kokosu też lubię

    OdpowiedzUsuń
  11. Snow in Love mi akurat nie przypadł do gustu, a dwóch pozostałych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej kochana mogłabyś mi zdradzić jak zrobiłaś menu pod logiem u góry? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda że jeszcze tych nie miałam :/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam niestety żadnego;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dodaję, obserwuję (dzikuska26) i liczę na rewanż:)

    zapraszam:) http://swiatdzikuski26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Snow in love chętnie bym przetestowała ;) póki co jadę jednak na Kringle Candle - bardzo spodobał mi się Postrach Nocy ;D przyjemny, choć absolutnie moim zdaniem do klimatu halloween nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Balee musze kupic, bo zapewne nieziemsko pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wersja ananas i kokos to coś idealnego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam jeszcze tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszędzie mnie kuszą te woski ! Gdzie nie wejdę tam one :( A ja chciałam oszczędzać!! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojj kuszą te woski, kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha, świetne;)) pina coalda+balea to musi być połączenie zapachowe;D;D

    OdpowiedzUsuń
  23. To może warto spróbować?:)
    ___________

    Kurcze, następna osoba, która mnie kusi YC :) Zachęciłaś mnie tą plażą, już marzą mi się wakacje ;) Ale chyba najbardziej z nich przypadłby mi ten śnieżny, ostatnio chwalę sobie delikatne zapachy. Poza tym mam dość mały pokój i nie wiem, czy zbyt intensywny zapach nie sprawiłby, że zrobiłoby się "duszno" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. moje woski już do mnie idą :) zamówiłam kilka i chyba jeszcze parę domówie;)) muszę ich w końcu spróbować:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszyscy je mają oprócz mnie ;D Najpierw muszę zakupić jakiś śliczny kominek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurcze ten friut fusion musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wasze komentarze świadczą o tym, że żadna z Was nie dobrnęła do końca - tylko ja haha :D
    a na świecuszki napalam się dość dawno, ale jakoś nie po drodze mi do nich, chyba już wiem co każe kupić mojemu na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie bym powąchała, ale tak szczerze powiem, że te woski YC większego wrażenia na mnie nie robią. Miałam kilka zapachów i bez rewelacji :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaciekawiłaś mnie tym zimowym zapachem, nie wiedziała że taki jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. to już wiem jakie będą następne moje woski

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam zapachy tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale fajne połączenie tych trzech produktów ;) Mnie taki zapach też na pewno przypadłby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Twój piękny opis zimy, sprawił, że już trochę nie mogę się jej doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. o, z tych wosków jeszcze nie miałam żadnego, na początku myślałam że ten zielony to "A Child's Wish"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Child's Wish też mam ale nie jest moim ulubieńcem

      Usuń
  35. Jestem chyba jedyną istotą, która nigdy nie używała jeszcze tego typu rzeczy.. Ale czuję, że i na mnie przyjdzie pora i dam się omotać YC :( haha

    OdpowiedzUsuń
  36. tego z procentami bym się napiła :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubie takie zapachy,ale raczej na lato,obecnie poluje na soft blanket :D

    OdpowiedzUsuń
  38. ciekawe woski :)
    zastanawiam się nad ich zapachem ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten zapach kokosa i ananasa zapewne by mi się spodobał - uwielbiam takie połączenia :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Odpowiedzi
    1. Zapraszam jutro po darmowe cukierki Verbena ;) Więcej info u mnie na blogu :)

      Usuń
  41. ciekawe zapachy - tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo przydatny poscik, dzieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam ani jednego z tych zapachów ale ten zimowy Snow In Love mnie interesuje najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. tych zapachów nie mialam jesli chodzi o YC ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  45. oi kusisz tą recenzją Pinapple cilantro. Ja nie przepadam za owocowymi woskami YC są dla mnie zbyt chemiczne, a za mało owocowe, ale Pinacolade uwielbiam i chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  46. uwielbiam Yankee Candle :) wydaje mi się po Twoim opisie, że wszystkie są świetne ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.