Dostojny Micelar

By października 14, 2013

Z biedronkowym płynem pożegnałam się szybko i bez żalu. Chwilowa fascynacja pojawiła się niespodziewanie i ustąpiła rozczarowaniu. Skusiłam się na niego bo był tani i wiele z Was go polecało. Okazał się jednak tykającą bombą zegarową dla moich wrażliwych oczu. Gdy się do nich dostał piekły niemiłosiernie. Zostawił po sobie przekrwione oczy i niesmak. Nie zrobię im tego więcej. 

Miłą odmianą okazał się płyn micelarny Yoskine z serii 30+, przeciwzmarszczkowy do każdego rodzaju cery. Z tej serii pochodzi moja ukochana szafirowa mikrodermabrazja, którą polecam wszystkim kochającym ekstremalnie mocne i ostre peelingi. 
Opakowanie to smukła, matowa ale przezroczysta butelka. Wykonana z grubego plastiku z pompką. Pojemność to 200 ml. Prosty ale elegancki design. 
Konsystencja wody, płynna i przezroczysta. 
Zapach: Lekko perfumowany, bardzo ładny, kwiatowy. Nie jest duszący ani nachalny. 
Aplikacja jest wygodna. Ja na jeden płatek potrzebuję ok 2- 3 pompek. Dla mnie to plus. Gorzej by było gdyby za jednym naciśnięciem wyciekała nadmierna ilość płynu. 
Mnie płyny/ mleczka służą do usuwania makijażu jedynie z oczu. Resztę załatwia żel. Nie używam mocnych cieni i wodoodpornego tuszu. Mój codzienny makijaż jest lekki. To czego oczekiwałam- dostałam. Płyn Yoskine błyskawicznie rozpuszcza makijaż. Po chwili od przyłożenia wszystko zostaje na płatku. Nie podrażnia przy tym oczu i nie sprawia, że są zamglone, nie zostawia żadnego filmu. Nie ściąga i nie wysusza skóry. Przeciwnie. Po demakijażu tym płynem mam wrażenie jakby usunął coś co mi ciążyło na powiekach. Czuję się zdecydowanie lepiej i świeżo. Nie wymaga spłukania wodą. 
Producent informuje, że "wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę" jednak nie mogę się do tego odnieść. Nie potrafię potwierdzić ani zaprzeczyć czy rzeczywiście tak działa. Po płynie do demakijażu nie oczekuję aż tak zaawansowanego działanie pielęgnacyjnego. 
Jest dość wydajny. Jestem w połowie opakowania i myślę, że wystarczy mi jeszcze na ok. miesiąc. Jestem z niego zadowolona i polecam. Jedynym mankamentem może być cena kosztuje ok 29 zł. Można go spotkać we wszystkich sieciowych drogeriach. 
Znacie serię Yoskine od Dax?

ZOBACZ TAKŻE

82 komentarze

  1. czy ja wiem, cena nie jest jeszcze az taka wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Płynu nie znam. Napisz coś więcej mikrodermabrazji z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz za co dziękować, w sumie, to od tego nas masz :)
    Co do micela..Biedronkowy mi służy i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro dobrze zmywa makijaż to warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, z tą serią jeszcze nie miałam przyjemności ;) natomiast również szukam czegoś, co dobrze poradzi sobie ze zmyciem makijażu z oczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie markę
    Yoskine 30 +, ma w swym asortymencie dobry peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tą mikrodermabrazję miałam na myśli, jest cudowna.

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy. Micelek wydaje się być fajny, szczególnie, że mam pompkę- lubię takie kosmetyki ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachęciłaś mnie do tego kosmetyku bardzooo :) Niech tylko moje zapasy się skończą to ten będzie z pewnością u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. W końcu produkt, który miałam!:) I również bardzo mi pasował i mojej mamie też, bo go dzieliłyśmy:) A co do micela z biedronki - mi się już trochę przejadł, ale nie uczula mnie, a cena konkurencyjna nie ma co:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie spotkałam się z nim jeszcze ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. Serię Yoskine znam, ale tego micelka nie miałam. Twoja recenzja mnie zachęciła do jego zakupu i jak tylko zużyję nieco swoich zapasów to chyba się na niego skuszę :) Bardzo podoba mi się opakowanie i duży plus za pompkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz spotykam się z tym płynem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że dobrze Ci posłużył!

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zużylam kilka butelek micela z biedronki, i nagle zaczął mi podrażniać oczy ;/ tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze nic nie miałam z tej serii Yoskine, ale przyglądam się tym kosmetykom już od dłuższego czasu i pewnie w końcu się na coś skuszę
    u mnie micel z Biedronki też się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  16. +30 oj oj to jeszcze nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. to jeszcze nie mój przedział wiekowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie polecałam micela Biedronkowego, u mnie się nie sprawdził
    a tego nie znam, ciekawie wypada

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie miałam nic z Yoskine, dobrze wiedzieć, zeby nie sięgnąć po ten micel, bo też mam wrazliwe oczy jeśli chodzi o zmywanie makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowego nie polecam a Yoskine jak najbardziej tak :)

      Usuń
  20. Nie używałam, ale myślę, ze warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne zdjęcia, cóż za pomysł na ekspozycję, tło, aranżacja extra ;-)) co do produktu nie mogę się wypowiedzieć, nie znam go ;))) pozdrowieniaaa dla Ciebie
    ps. klikam obserwuj witrynę ;))) jeszcze tego nie zrobiłam, gapa ze mnie, a tyle czasu do Ciebie już wpadam ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje się być dobrym z Twojej opinii :) muszę wypróbować :) moja Siostra bardzo sobie cenie tę serię z Daxa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja stosuję płynu micelarnego z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie używałam, muszę się rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Yoskine mam krem do twarzy, tego micela nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  26. nie miałam, ale chętnie poznam :) ale to za jakiś czas, na razie mam wielki zapas miceli :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne zdjęcia , płyn bardzo zachęca,
    ja biedronkowego nawet nie miałam i wcale nie żałuję .

    OdpowiedzUsuń
  28. kompletnie nieznana mi firma ani produkt

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny post!:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/tell-me-how-are-ya_14.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również bez żalu rozstałam się z produktami do mycia buzi z Biedronki...
    Tego nie miałam, wszystko możliwe że również by mi posłużył...

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawy micelar;)ładnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiamy żel i tonik z tej linii!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie też delikatnie szczypie w oczy ale idzie wytrzymać jak się skończy poszukam czegoś innego

    OdpowiedzUsuń
  34. Podobno z Yoskine świetny jest peeling szafirowy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie znam tego płynu.mam wrażliwe oczy i wyjątkowo służy mi płyn dwufazowy z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  36. śliczne robisz te zdjęcia :) aż nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie mi się podoba opakowanie ;) Takie eleganckie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej serii, ale najważniejsze, że nie podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie miałam, ale chętnie się skusze

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam tego kosmetyku, ale o firmie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj szkoda,że ten Biedronkowy wywołał na Tobie takie działanie,ciesze się,że ten się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  42. pierwszy raz słysze o tym kosmetyku:)

    OdpowiedzUsuń
  43. micelka jeszcze nie używałam, ale bardzo lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Szkoda, że płyn z Biedronki ci nie przypasował, bo ja się z nim zaprzyjaźniłam :D A o tym nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Fajne opakowanie, bardzo elegancie. :D
    Ładnie prezentuje się na półce a do tego fajnie się sprawdza, jeśli chodzi o działanie..
    Jednym zdaniem: Trzeba wypróbować! :P

    OdpowiedzUsuń
  46. nie miałam, ale kusisz tym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Słyszałam o tej serii, jednak nie miałam. DLa mnie biedronkowy jest po prostu rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie spodziewałabym się, że ten peeling z biedronki zrobi Ci taką krzywdę, u mnie świetnie się sprawdza ;))

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy. Teraz mam płyn micelarny z Lirene i przyznam, że spisuje się o niebo lepiej niż ten z AA, który miałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie używałam go,słyszałam że jest ok;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie miałam jeszcze, ale z chęcią wypróbuję ;)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam tak samo z Biedronkowym płynem, na początku mi się podobał, chyba bardziej byłam nakręcona pozytywnymi opiniami na blogach niż samym działaniem, ale mnie też oczy szczypały po nim i miałam zaczerwienioną skórę. Również już go zamieniłam :)
    Co do poprzedniego posta, nie było mnie więc miałam okazję nadrobić dopiero dziś. Mam aż dwoje znajomych którzy zmagają się z tym problemem, nie widzę w tym zupełnie żadnego powodu do wstydu, bo tak jak napisałaś to nie jest Twoja wina. Rozumiem jednak, że długo dojrzewałaś do tego żeby się z tym uzewnętrzniać, bo każda z nas chce budować jak najlepszy obraz siebie, a takie problemy w tym niby nie pomagają. Dla mnie taka szczerość jest sto razy piękniejsza niż najgładsza skóra :) zupełnie nie ma czego się wstydzić, każda z nas ma coś czego w sobie nie lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja używam teraz micela LE'MAADR i jestem zachwycona! Tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  54. Z Biedronkowym płynem pewnie miałabym tak samo. Dlatego się nie skusiłam. Yoskine jeszcze nic nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  55. ciekawy płyn, dla mnie chyba też byłby idealny, a kosmetyki yoskine bardzo lubię najbardziej peeling szafirowy jest jak mikrodermabrazja :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie znam firmy ani kosmetyku. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie znam tego płynu, a na biedronkowy się nie skusiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  58. Jeszcze nie miałam nic z Yoskine...

    OdpowiedzUsuń
  59. Cena nie jest aż taka zła - gorzej pod względem cenowym prezentuje się płyn z Biodermy ;)
    A kosmetyku tego nigdy nie miałam. W ogóle z serii Yoskine bodajże nic nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja miałam bardzo niefajny start z płynem micelarnym i chyba jednak wrócę do mleczka..

    OdpowiedzUsuń
  61. 29 zł to nie dużo za dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  62. * * *dziękujemy za opinię««komenatarz««u mnie na blogu ;>> * * *

    OdpowiedzUsuń
  63. jaki kociak na nagłówku;-)) dopiero teraz zauważyłam;p

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten jeszcze nie jest przeznaczony do mojej cery, a o biedronkowym słyszałam wiele wspaniałości i wszedzie go pełno , dziwne że u CIebie się nie sprawdził i szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  66. ja własnie mam micelarny płyn, który strasznie piecze mnie w oczy i muszę go zmienić...może się skuszę na ten chociaż chciałabym spróbować micelaka od Tołpy

    OdpowiedzUsuń
  67. Dawno do Ciebie nie wchodziła, ale Ci się pięknie blog rozwinął :)
    Co do miceli, ja jestem wierna różowemu LOrealowi :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Fajnie, że nie podrażnia oczu.:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja używam miceli do mycia całej buźki. :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Przydał by mi się taki, ponieważ używam delikatnego makijażu... :))
    Pozdrawiam, obserwuję i liczę na rewanż ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  71. tego micelka nie miałam, ale chętnie wypróbuję :)) też raczej stosuje delikatne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.