Mydło Aleppo 40% z Grandi

By sierpnia 04, 2013

Cześć Dziewczyny,

Od dawna planowałam zakup mydła Aleppo. W końcu moje marzenie o posiadaniu go spełniło się dzięki Pani Małgosi ze sklepu GRANDI.

Wybrane prze zemnie mydło ma 40%  oleju laurowego a 50% to oliwa z oliwek.  
INCI: olea europaea, laurus nobilis oil, sodium hydroxyde, aqua.
"Zależność pomiędzy ilością oleju laurowego i oliwy z oliwek w mydle jest prosta: im więcej oleju laurowego, tym mydło ma więcej właściwości antyseptycznych i regenerujących, a im większa zawartość oliwy z oliwek, tym mydło posiada więcej właściwości nawilżających i odżywczych."
Od sklepu: Oryginalne mydło Alep marki "Le Sultan d`Alep" wyprodukowane w Syrii o masie 200 gram (+/- 10%) zawierające 40% oleju laurowego i 50% oliwy z oliwek. Przeznaczone jest go użytku dla całej rodziny, do pielęgnacji twarzy i ciała. Może być również używane do prania odzieży. Mydło to jest bardzo delikatne. Nie zawiera żadnych barwników, sztucznych substancji zapachowych oraz tłuszczów zwierzęcych. Zostało wyprodukowane pod kontrolą dermatologiczną.
Aby pokazać Wam jego przekrój mydło potraktowałam rozgrzanym nożem. Miałam obawy czy nie pęknie w niewłaściwym miejscu ale wszystko poszło jak z płatka :)
Mydło jest bardzo wydajne. Jedną część wykorzystuję do mycia twarzy. A drugą do mycia ciała i włosów.
Wytwarza mało tradycyjnej piany jednak świetnie oczyszcza każdą partię ciała. Na początku używałam go codziennie wieczorem. Mydło przy zbyt częstym stosowaniu wysusza skórę dlatego ograniczam jego używanie do 2-3 razy w tygodniu. 
Twarz nim umyta jest czysta i po przejechaniu palcami piszczy. Włosy doskonale oczyszczone ze wszelkich silikonów oraz przygotowane do wchłonięcia maski.
 Mydło ma swój specyficzny zapach. Nie każdemu przypadnie do gustu, mnie się jednak podoba. Myślę o tym jak długi proces produkcji oraz leżakowania musiało przejść aby do mnie trafić.
 Popełniłam pewien błąd bo przeważnie poleca się rozpocząć kurację z mydłem ALEPPO od najmniejszego stężenia oleju laurowego. Ja rzuciłam się od razu na głęboką wodę. Z pewnością wypróbuję jeszcze mydła o ok 12% dla porównania. Jeśli go jeszcze nie znacie to polecam wypróbować :)Duży wybór mydeł leczniczych ma w swoim asortymencie sklep GRANDI link tu KLIK KLIK KLIK
 Dziś to mydełko jest tylko miłym wspomnieniem. Zdenkowałam je :)

ZOBACZ TAKŻE

118 komentarze

  1. Nie miałam, ale zachęcasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ale 20 % oleju laurowego, cóż uwielbiam i używam każdego dnia . W planach mam kolejne. No mi zapach tak średnio podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam je, ale oddałam tżetowi bo mi się nie spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię mydeł, bo strasznie wysuszają mi skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiłaś mnie tym mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawią mnie te mydła, choć trochę obawiam się zapachu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super wygląda w środku. Takie 'ciastko' z niespodzianką :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie bardzo tym mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super to mydełko wygląda w środku :) ciekawa jestem, jak by się sprawdziło przy myciu moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem spora kostka mydła :) z przyjemnością bym je wypróbowała )

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Moje mydełko wytwarza bardzo gęstą pianę, ale ma 17% oleju laurowego

      Usuń
  12. fajne mydełko:) nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio oglądałam to mydło w stacjonarnym sklepie. Mam mieszane uczucia, bo różnie o nim się pisze. Widzisz, ale nie wiedziałam, że należy zacząć od niższego stężenia. Może osoby, które niepochlebnie się o nim wypowiadały, popełniały właśnie ten błąd?

    OdpowiedzUsuń
  14. Troszkę dziwnie wygląda i w środku i na zewnątrz jednak mimo to, bardzo ciekawi :) Świetny skład ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe:) szkoda, że nie ma go w płynie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są także w płynie
      http://www.grandi.pl/pl/c/Mydla-w-plynie/41
      Serdecznie zapraszam do mego sklepu

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze przyjemności poznać, ale jestem zaciekawiona i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany, kolor środka mnie nieźle zaskoczył :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś się na nie skuszę, może na jakąś małą kosteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O tak ja lubię ten efekt "piszczenia" po umyciu twarzy. Wiem wtedy, że jest dokładnie umyta :) Bardzo fajnie na razie mi to mydełko współpracuje z kremem Floslek'u :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam 5% wersję, ale szczerze nie znoszę tego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znałam ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurde, fajnie się zapowiada:) ale ja nie przepadam za mydłami w kostce:( wiem, że można trafić na prawdziwe perełki, ale przeważnie wybieram te w płynie.

    OdpowiedzUsuń
  23. zaciekawiło mnie to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Musi być rewelacyjne, bo skład ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zaciekawiłaś mnie tym mydełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. to mydełko naprawdę fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. mydło laurowe, ciekawe ;)
    do tego wygląda zaskakująco

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie używalam takich mydel ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawy produkt. szkoda ze wysusza skóre. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam że to mydło jest super !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam, że bardzo wysuszają skórę. Widzę, że ty tez potwierdzasz tą informację, więc pewnie będzie nieodpowiednie dla suchej skóry.. A szkoda, bo chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dawna się nad nim zastanawiam, ale nie wiem jeszcze z jaką zawartością oleju laurowego wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. lubie takie mydełka :)

    zapraszam na rozdanie do siebie!
    www.cookplease.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znamy w ogóle, ale to widzimy jest bardzo ciekawe:)
    Do twarzy w ogóle mydła nie stosujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z wyglądu niezbyt mnie zachęca :) Poza tym mam tak suchą skórę, że mycie jej mydłem wysuszyłoby ją na wiórki :p

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ciekawe mydełko :) Skład na pewno świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Już o nim czytałam i chyba powoli czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
  38. też mam mydełko o takim stężeniu i też było moim pierwszym ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo chętnie bym przetestowała, do tej pory używałam mydeł z Alterry, bo ich skład jest całkiem fajny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wygląda trochę jak coś do zjedzenia :D.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jak na razie używam glinki Rhassoul z olejkiem laurowym i oliwą z oliwek, jestem bardzo zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  42. wygląda ciekawie :)

    bloggerka-wernixoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo mnie zachęciłaś, wygląda świetnie, a ja jeszcze nigdy nie używałam mydła do włosów i twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super to mydełko! Skuszę się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziękuję i również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda, że wysusza. Fajnie wygląda w środku. :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jakoś nie mogę się przekonać do tego typu mydełek, ale z pewnością kiedyś spróbuję ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie probowalam takiego rodzaju mydełek : )

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale fajne :) szkoda tylko, że może wysuszać.

    OdpowiedzUsuń
  50. Obecnie też używam swojego pierwszego Aleppo, ale delikatnego. MOja skóra jest zadowolona, ale zapach jak dla mnie jest straszny - przypomina mi zapch dziecięcej kupy ;/

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja też od jakiegoś czasu "czaję się" na mydło Aleppo. I muszę wreszcie je zakupić - jak wykończę swoje specyfiki do mycia buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam w planach zakup tego mydła od dłuższego czasu, dobrze wiedzieć żeby zacząć od mniejszego stężenia :) Jak minie mój ban na zakupy kosmetyczne to się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  53. O ja też się szykuje na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Dzięki za udział w rozdaniu, jednak nie dodałaś swojego maila do Newslettera a jest to warunek obowiązkowy.

    OdpowiedzUsuń
  55. Początkowo przypominało mi spleśniały oscypek ha ha :)
    Ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  56. ale świetnie to mydło wygląda w środku! lubię mydła do mycia twarzy jak i rąk ale włosów nie odważyłabym się umyć dlatego że są one zbyt wymagające;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiam tego typu produkty, są wspaniałe, w środku to mydełko ma fajną niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. jakie piękne! oj będzie moje ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. fajna sprawa takie mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  60. No faktycznie, lubisz naturalne mydełka;) Ja na co dzień używam mydeł w płynie, a w kostce zabieram jedynie na podróż albo dostaję w prezencie, co miało miejsce ostatnio :P To z Aleppo ciekawie wygląda po przekrojeniu, myślałam, że całe będzie brązowe :P A najbardziej rozśmieszyło mnie zdanie "Twarz nim umyta jest czysta i po przejechaniu palcami piszczy";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to prawda. Wysłałam Paczajce 1/4 tego mydełka i ma podobne odczucia :)

      Usuń
  61. Piękne zdjęcia porobiłaś :) Ja od kilku już lat przymierzam się do jego zakupu, ale zawsze mam jakieś inne myjadło pod ręką i szkoda mi kupować kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. nigdy nie miałam tych mydeł :)

    OdpowiedzUsuń
  63. również mam to mydełko i również mi piszczy skóra po umyciu- jest taka oczyszczona ;p

    OdpowiedzUsuń
  64. Dużo słyszałam o tym mydełku, muszę w końcu się na nie skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  65. ma bardzo ciekawe wnętrze bo wyglądem zewnętrznym nie przyciąga mojego oka ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Wygląda super. Dzięki za ten post :* Od dawna planuję zakup tego mydła i również miałam zamiar kupić to z 40% oleju laurowego. Po twojej opinii zakupię je z najmniejszym stężeniem oleju :)

    OdpowiedzUsuń
  67. bardzo ciekawe, jakoś nie mogę się przemóc z zakupem i wypróbowaniem, nie moge sobie wyobrazic mycia wlosów mydłem :P ale to bardzo interesujące

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciekawy produkt :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie do obserwowania i komentowania :*

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie ukrywam, ze zaciekawilo mnie to mydelko :D / Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Bardzo bym chciała kiedyd spróbować takiego mydełka :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja nie znam tego mydełka, ale może się w końcu na nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  72. nie lubię mydeł w kostce:(

    OdpowiedzUsuń
  73. tata mojego chłopaka przywiózł takie samo mydło z Francji. Ja osobiście nie lubię mydeł w kostce.

    OdpowiedzUsuń
  74. ale fajnie wygląda w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  75. też kiedyś miałam mydło z aleppo.kupiłam je do buzi

    OdpowiedzUsuń
  76. Ciekawie wygląda w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  77. bardzo jestem ciekawa tego mydla:)

    OdpowiedzUsuń
  78. Wygląda nie tak ładnie jak inne mydła ale za to przekrój ma bardzo ciekawy.;)

    OdpowiedzUsuń
  79. A jak działa na włosy?? Koleżanka ma to mydło, zapach rzeczywiście specyficzny, ale nie używa go do włosów. Stąd moje pytanie do Ciebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  80. aleppo na włosy używałam tylko 2 razy. bardzo dobrze je oczyszcza jednak z namydleniem jest trochę zabawy szczególnie jak się ma długie włosy. ja wolałam używać go do ciała. z włosami to był taki test z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja szczerze mówiąc nie lubię myć twarzy mydłem, ze względu na to 'piszczenie'. Ale jest to na pewno zdrowsze niż chemiczne żele do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  82. nie wiem czemu na początku skojarzyło mi sie z cukierkiem toffi:D
    coś ze mną nie tak:D

    OdpowiedzUsuń
  83. Ale fajne to mydelko!
    Bardzo lubie takie, ale uzywam glownie do mycia rak :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Ale fajnie wygląda, szkoda mi by było go używać :D

    OdpowiedzUsuń
  85. Zazdroszczę takiego naturalnego mydełka...
    Choć lubie jak mydełko się pieni to przy takim bym nie narzekała!

    OdpowiedzUsuń
  86. Ponoć te mydła są genialne. Skusiłam się niedawno na savon noir z Aleppo:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  87. Kochana, jedna z blogerek wrzuciła post najeżdżając na spotkania i otrzymywanie prezentów na nich. no i od tego się zaczęło i dalej poleciało lawinowo...

    OdpowiedzUsuń
  88. To mydło wygląda bardzo intrygująco, muszę je zakupić :)
    http://magia-siostr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  89. Jeszcze go nie miałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  90. To mydełko jest na mojej wish liście już od dawna. Bardzo ciekawie i tak inaczej wygląda od pozostałych mydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. nawet nie wiedziałam, że można stosować na włosy. Ja bym chyba nie ryzykowała- moje nie lubią wielu rzeczy:(

    OdpowiedzUsuń
  92. lubię taką "tępą" twarz po umyciu , mam wrażenie , że kosmetyki pielęgnacyjne lepiej się wchłaniają :) fajnie to mydelko wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  93. kusząca sprawa :D nigdy nie używałam takie mydła!

    OdpowiedzUsuń
  94. Ooo myślałam, że jest jednolite, a tu proszę, środek- niespodzianka ;)
    Kiedyś pewnie się skuszę ^^

    OdpowiedzUsuń
  95. jestem bardzo ciekawa tego mydełka :) lubię naturalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Woow! Bardzo ciekawe mydełko! :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Chyba się na nie skuszę ! ;) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Średnio wygląda te mydełko..Zdecydowanie bardziej podobają mi się mydła marsylskie.

    OdpowiedzUsuń
  99. Przęciętna osoba pewnie by zachodziła w głowę, cóż to TO jest;P

    OdpowiedzUsuń
  100. od dłuższego już czasu mam zamiar je kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  101. Właśnie pomyślałam, że jakoś tak znajomo mi wygląda! :D Mam takie, tylko z 5% oleju laurowego, z powodzeniem używam codziennie od maja i jeszcze się nie skończyło:D

    OdpowiedzUsuń
  102. Uwielbiam mydełka Aleppo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zamieszczony komentarz. Jeśli masz blog, na pewno do Ciebie zajrzę.